Półroczna umowy z Przewozami Regionalnymi zamiast korekty rozkładu na Śląsku?

przez admin
Podpisanie półrocznej umowy z Przewozami Regionalnymi będzie rekomendował w piątek zarządowi woj. śląskiego marszałek tego regionu Adam Matusiewicz. Ma to zapobiec wprowadzeniu od 22 marca zapowiedzianej przez Przewozy Regionalne korekty rozkładu w woj. śląskim.

Korekta rozkładu PR dla woj. śląskiego przewiduje m.in. zawieszenie kursowania 64 pociągów, uruchamianie jedenastu tylko okresowo – np. w weekendy, a także skrócenie tras pięciu innych.

Szczegółowy plan zmian rozkładu od 22 marca przedstawiła we wtorek w Katowicach prezes PR Małgorzata Kuczewska-Łaska. Potem, tego samego dnia, Kuczewska-Łaska rozmawiała z marszałkiem woj. śląskiego Adamem Matusiewiczem. Marszałek po tym spotkaniu poinformował o ustaleniach, które mają zapobiec ogłoszonym już cięciom w rozkładzie.

 

PR zapowiadały od kilku tygodni zawieszenie części połączeń w regionie na podstawie wyliczeń, że utrzymanie grudniowego rozkładu kosztowałoby w tym roku 159 mln zł. To o 49 mln zł więcej, niż dotąd zgadzał się wyłożyć urząd marszałkowski.

We wtorek Matusiewicz zaproponował jednak Przewozom, by samorząd woj. śląskiego, który nie uznaje wyliczeń spółki, podpisał z nią półroczną umowę – opartą na wyliczeniach kolejarzy. Jednocześnie, korzystając ze swoich uprawnień, przeprowadzi audyt kosztów śląskiego zakładu PR. Audyt byłby gotowy przed drugim półroczem.

Plan ten uwzględnia rozpoczęcie od 1 czerwca obsługi przez tworzącą się samorządową spółkę Koleje Śląskie jednej z kluczowych tras w regionie – z Gliwic do Częstochowy. Do piątku kolejarze z PR mają dostarczyć wyliczenia, o ile mniejsze będą w związku z tym ich koszty w czerwcu oraz ile będzie kosztowała dzierżawa pociągów PR dla Kolei Śląskich.

„Złożyłem propozycję, iż na poczet czasowej umowy z PR przyjmuję przed audytem założenie, że zsumowane koszty niepokryte w biletach () wynoszą 159 mln zł – czyli jest w tym ta sporna kwota 49 mln zł. Na piątkowym zarządzie woj. śląskiego złożę propozycję, by podpisać umowę z PR na dotychczasowy rozkład jazdy – z tymi 64 połączeniami” – wyjaśnił Matusiewicz.

„Mam nadzieję, że koleżanki i kolegów z zarządu województwa przekonam do zatwierdzenia takiej treści umowy. W tym momencie taką informację – mam nadzieję pozytywną – przekazujemy do PR, które zobowiązały się, że w takiej sytuacji podpisują z nami umowę na sześć miesięcy i wycofują się z odwołania tych 64 połączeń” – dodał marszałek.

Półroczna umowa – z klauzulą podpisania do 15 czerwca kolejnej, na drugie półrocze – ma zabezpieczyć rozkład jazdy w woj. śląskim przed zmianami. Jednocześnie ma pozwolić na przygotowanie rozpoczęcia działalności Kolei Śląskich oraz przeprowadzenie audytu w śląskim zakładzie PR, który ma dać samorządowi podstawę do dalszych rozmów.

Mimo obowiązującej od 2008 r. pięcioletniej umowy między samorządem a przewoźnikiem, która zakłada roczne dofinansowanie średnio 100 mln zł, śląski zakład PR – według spółki – miał w ubiegłym roku 29,6 mln zł deficytu, rok wcześniej 29,2 mln zł, a w 2008 r. – 20,1 mln zł. Marszałek woj. śląskiego nie zgadza się z wykazywanymi przez kolejarzy rosnącymi kosztami.

We wtorek Matusiewicz wskazywał m.in., że „przy podobnej liczbie tzw. przewozokilometrów” w woj. śląskim i wielkopolskim poziom samorządowych dotacji pokrywających straty PR na przewozach różni się „drastycznie”. Wyjaśniał też, że koszt planowanej półrocznej umowy samorządu woj. śląskiego z Przewozami nie przekroczy 80 mln zł, a zatem zmieści się w kwocie 110 mln zł zarezerwowanej na ten cel w tegorocznym budżecie.
Swoje stanowisko negocjacyjne pod kątem dotychczasowych spornych rozliczeń z PR oraz umowy na drugie półrocze marszałek zamierza uzależnić od wyników audytu. Wiadomo jednak, że koszty obu półrocznych umów z PR oraz uruchomienia Kolei Śląskich znacznie przekroczą zakładane 110 mln zł. „Będę miał ciężką przeprawę w sejmiku” – przyznał Matusiewicz.

Wcześniej, prezes spółki PR wyjaśniała w Katowicach, że planowane cięcia w rozkładzie to element planu ograniczania rosnącego deficytu jej śląskiego zakładu. Zawieszenie od 22 marca 64 połączeń dałoby oszczędności rzędu ok. 20,4 mln zł. Związane z ograniczeniami zwolnienia 20 proc. z 2,3 tys. pracowników zakładu – ok. 10 mln zł. 18 mln zł dałoby przekazanie Kolejom Śląskim deficytowego połączenia Gliwice-Częstochowa.

Jeśli zapowiedziane przez PR zmiany w rozkładzie wejdą w życie, od 22 marca z rozkładu całkowicie znikną połączenia Bytom-Gliwice (osiem pociągów) i Pszczyna-Rybnik (18 pociągów). Na obleganą linię Gliwice-Katowice wyjedzie 10 pociągów mniej niż obecnie, tyle samo kursów zniknie z linii Katowice-Wisła Głębce (w dni robocze wszystkie połączenia, od końca kwietnia pociągi tylko w weekendy). Inne ograniczenia dotkną trasy Częstochowa-Lubliniec (10 pociągów), Katowice-Tarnowskie Góry (pięć pociągów) i Katowice-Bielsko-Biała-Żywiec (trzy pociągi).

Już wcześniej – po wprowadzeniu nowego rozkładu jazdy w grudniu – z powodu trudnej sytuacji taborowej spółka czasowo zawiesiła 56 pociągów i skróciła trasy 24 – z początkiem marca wznowiono kursowanie tylko części z nich. „Do tych połączeń powrócimy. Mamy trzy miesiące na rozwikłanie wszystkich zagadek kosztowych. Bardzo liczę na wyniki audytu” – podkreślił we wtorek marszałek woj. śląskiego.

Źródło – PAP