Mędza: Nie można konkurować w sposób absurdalny

 
 Fot. Rynek Kolejowy Fot. Rynek Kolejowy


Prezes Mędza był jednym z uczestników panelu dyskusyjnego podczas spotkania zorganizowanego przez UOKiK, którego głównym tematem była konkurencja na rynku kolejowym. - Braku konkurencji doświadczamy boleśnie codziennie. Bo PLK nie ma konkurencji jako dostawca dostępu do infrastruktury kolejowej - zaznaczył szef PKP Intercity, pytany przez moderatora, czy przewoźnikowi dobrze funkcjonuje się bez realnej konkurencji na rynku.

- Koszt dostępu do infrastruktury wzrósł w styczniu-lutym o 17 proc. Później udało się koszty zracjonalizować. Tymczasem w lipcu koszt jednostkowy wzrósł ponownie o 14 proc. w porównaniu z lipcem 2009 r. Okazuje się, że dołączanie ósmego wagonu do składu powoduje zmianę przedziału stawki i jej wzrost, a więc i zwiększenie kosztów. Dochodzi wówczas do sytuacji, w której pojawia się pytanie o opłacalność takiego przewozu - mówił prezes Mędza.

- Konkurencja jest potrzebna, tylko pytanie o to, jaka - podkreślił. - Musi istnieć plan transportowy, który obejmuje te przewozy, które są społecznie potrzebne i stanowią trzon całego systemu. Wówczas można ogłosić przetargi. Mamy wówczas konkurencję o rynek, a nie na rynku, oczywiście odpowiednio posegmentowanym - zaznaczył szef PKP Intercity.

- Konkurencja o rynek może być uzupełniona konkurencją na rynku. Są na pewno takie obszary, gdzie jest ona wskazana, bo przecież popyt tworzy się sezonowo, czasowo i twórca planu transportowego może go nie przewidzieć - mówił Grzegorz Mędza. - Taki model dawałby nam największe szanse na rozsądnie poukładany rynek kolejowy. Musi być jednak jakiś poziom regulacji - zaznaczył.

- Nie można konkurować w sposób absurdalny. Dzisiaj obaj najwięksi przewoźnicy pasażerscy mają straty. Chcemy rozwijać i budować dobrą kolej, a mamy cały szereg problemów, których źródła znajdują się na różnych poziomach - podkreślił prezes PKP Intercity.

(źródło: mg, Rynek Kolejowy, 3 września 2010)